ďťż
Czym was karano w dzieciństwie





Jarek - So maja 29, 2004 8:30 am
Mnie karano plastikowym pretem w gole posladki,pret prawie przecinal skóre





Chłopiec - So maja 29, 2004 1:08 pm
A mnie skórzanym paskiem, niezbyt szerokim. Zawsze na goły tyłek. Na kolanie, a gdy byłem starszy, przekładałem się przez boczne oparcie kanapy w dużym pokoju. Slipek nie musiałem ściągać kompletnie, wystarczyło obnażyć pośladki i wypiąć się. W domu był też rzemień, ale tylko nim straszono, nigdy nie dostałem.



Chłopiec - So maja 29, 2004 10:27 pm
A gdybyście tak jeszcze opisali pozycje, w jakich dostawaliście w skórę... Czy było to klasyczne lanie na kolanie? Może na tapczanie, może na stojąco?



Jarek - N maja 30, 2004 6:07 am
Stałem przy krzesle od strony oparcia,
przechylałem sie przez oparcie wysoko wypinając gołe posladki.





Romuś - N maja 30, 2004 1:09 pm
fvbsssfsffffffds



kazik - Wt cze 22, 2004 8:15 pm
Ja zawsze dostawałem lanie kablem na gołe ciało. Rodzice rozbierali mnie do naga i zaczynało się lanie gdzie popadnie. Tak więc po laniu miałem pręgi na tyłku, nogach, rękach.



Piotrek - Śr cze 23, 2004 8:15 am
Mnie karano paskiem, kablem, ręką. Przewaznie karała mnie mama, czasami tylko ojciec. Lanie zawsze dostawalem jak coś zbroiłem poważnego, po wywiadówkach, itp. zawsze na goły tyłek. Jeśli zasłużyłem to nie czekano na odpowiednią chwile, tylko dostawałem od razu, czasami w obecności innych osób. Przeważnie mama siała ja musiałem przynieść pasek lub kabel, sciągnąć spodnie i majtki, położyć się na jej kolanach. Dostawałem od pirwszej klasy podstawówki do końca szkoły średniej.




antoni - Śr cze 23, 2004 11:34 pm
Ja dostawałem lanie skakanką młodszej siostry. Musiałem uklęknąć przy wersalce i wypiąć tyłek. Mama lub tata spuszczali mi spodnie (gdy miałem rajstopy one również szły w dół) i dostawałem przez majtki.



Paweł - Cz cze 24, 2004 12:23 am
Mnie karano paskiem jeśli było to poważne przewinienie, wtedy musiałem rozebrać sie do naga i przełożyć przez krzesło, dostawałem wtedy od 15 do 30 pachów.
Za pyskowanie dostawałem 20 pasków, wtedy tyko tylko spuszczałem spodnie i majtki i kazano przełożyć sie przez kolano.
Lanie dostawałem więcej razy od matki niż ojca.



Kinga - Cz cze 24, 2004 5:49 pm
Ja dostawalam zawsze od matki. Jak bylam mlodsza to byly to klapsy a pozniej byl to pasek. Dostawalam bez zadnych zapowiedzi. Przewaznie mama kazala mi sie polozyc na tapczanie, szla po pasa i tak to sie odbywalo. Dostawalam moze z 15 razy. Tylko raz dostalam porzadne lanie jak mama zlapala mnie na klamstwie.



Marta - Pt cze 25, 2004 12:50 pm
Ja dostawałam pasem albo skakanka i zawsze na goly tylek. Mam siostre duzo starsza, o 14 lat, ona rowniez byla tak karana, obie bylysmy karana do konca liceum. Z tym, ze ja najczesciej dostawalam od siostry. Juz od przedszkolaka, kiedy mialam dostac lanie to bylo na gola pupe i pasem. Tyle, ze kilka pasow.To nie byly jakies straszne lania, ale bolalo.Zawsze, kiedy dostawala lanie siostra to wolano mnie i musialam patrzec, co mnie czeka, jesli bede niegrzeczna. Raz zlapali siostre na klamstwie i dostala wtedy bardzo porzadne lanie rozga. Bardzo wtedy plakala.
Kiedy juz zaczelam podstawowke mama wolala Kasie i mowila jej ile pasow ma mi wlac, stala i sprawdzala, czy nie dostaje zbyt lekko. Czesto bylo tak, ze siostra mowila mamie, ze ja cos przeskrobalam i wtedy mama niezmiennie odpowiadala,ze ma wziac pas.
Pozniej w liceum zamieszkalam z siostra i bardzo czesto dostawalam lanie, za oceny, spoznienia, balagan itp. Jednak siostra musiala za kazdym razem zadzwonic i powiedziec, ze chce mnie zbic i mama mowila jej ile pasow mam dostac.Zawsze blagalam ja, zeby mi darowala, ale lanie musialo sie odbyc bezwzglednie.



jjjj - Pt sie 06, 2004 5:50 am
vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv



Marzena - Wt sie 17, 2004 12:09 am
Dostawalam od rodziców do skonczenia 17 lat. Lanie dostawalam zawsze pasem na gola pupe. Musialam przyniesc pas, przelozyc sie przez oparcie fotela i dostawalam z reguly od 10 do 25 mocnych pasow.



Joanna - Śr lut 09, 2005 11:31 pm
Ja dostawałam rzadko. Ale pamiętam takie jedno lanie z dzieciństwa. Byłam z wujem i kuzynami na wakacjach i gdy wuj kazał mi przynieść piwo, ja (a miałam wtedy 8 lat) wypiłam je z kuzynem. Wuj bardzo się zdenerwował, chwycił mnie za ucho (swojego syna - a mojego kuzyna - też) i zaprowadził nas do pokoju. Potem kazał nam klęczeć naśrodku pokoju, a sam usiadł i oglądał telewizję. Potem przyszli jego koledzy, a wuj kazał mi się (przy nich) rozebrać do naga. Nie chciałam, ale trzasnął mnie w twarz i już byłam grzeczna. Musiałam położyć się na tapczanie i leżeć. A wuj w tym czasie tłukł swego syna. Potem wziął pas i zaczał mnie bić. Za każdy krzyk doliczał trzy uderzenia. I w efekcie dostałam 30 pasów. Ale to bicie pamiętam do dziś!



Tommy - So lut 12, 2005 4:08 pm
Panie "Joanno" jesteś niezle popierdolony, tylko psychiatryk, nic więcej. Ludzie, jesli klamiecie to oki, ale chociaz stwarzajcie pozory realności!!



Anka - N cze 19, 2005 9:21 pm
Szerokim wojskowym pasem rzemiennym, zawsze na gołą pupcię, nawet do 25 razy.



Macek - Pt lip 29, 2005 2:17 am
Moze chciala bys to powtórzyc...dyskrecja i higiena gwarantowane



belmondziak - Pt wrz 02, 2005 9:22 am
jeśli znowu chcesz sobie przypomnieć jak wygląda lanie to czekam na belmondziak@interia.pl



wojtek - Pt wrz 02, 2005 9:50 am
Pas i kilka razy rózgą.



! - Pt wrz 09, 2005 10:44 am
Mama i tata pasem. Od brata dostawałam tylko ręką, nigdy pasem.



rafalek - Pn wrz 12, 2005 3:18 pm
Ja zawsze dostawalem od mamy paskiem. do 18lat. zawsze mi kazala przynies jej pasek i sie rozebrac i przez jej kolono dostawalem lanie. zawsze to bylo 20-30razy. raz waksiem raz szerokim pasem. czasem to pasek mial tez jakies dodatki. tych paski pamietam do dzis.



michał - Wt wrz 13, 2005 4:42 pm
Mnie również karała mama przeważnie pasem starym rozpadającym sie ale za to był długi więc podczas lania jak mama biła to pas uderzał prawie w całą pupkę oj jak to bolało



badboy - Śr wrz 14, 2005 10:29 am
Ja dostawałem zazwyczaj wojskowym pasem, który poczatkowo wisial w moim pokoju za drzwiami. Pozniej, kiedy bylem juz starszy, aby oszczedzic sobie obciachu przed kumplami zaczalem go nosic w spodeniach. O dziwo rodzice to zaakceptowali. Czasem za wyjatkowo powazne przewinienia ojciec uzywal rzemienia ze starej maszyny do szycia. Lanie zazwyczaj dostawalem na gole posladki (choc zdarzylo sie tez przez spodnie)po przelozeniu sie przez taboret, a jako starszy pochylajac sie nad stolem w jadalni tak, ze broda dotykala blatu a rece trzymaly przeciwlegle rogi stołu. Ostatnie lanie dostalem na 3 roku studiow za niezaliczenie semestru. Pomoglo.

P.S.

Pare razy na letnich wypadach dostalem wlasnorecznie przygotowana rozga. Nie bylo akurat paska.



Chłopiec - Cz wrz 15, 2005 8:34 pm
: Ostatnie lanie dostalem na 3 roku studiow za niezaliczenie semestru. Pomoglo.

Także na gołą czy przez spodnie?

: P.S.
:
: Pare razy na letnich wypadach dostalem wlasnorecznie przygotowana rozga. Nie bylo akurat paska.

A jak musiałeś ją wykonać? Masz na myśli po prostu ucięcie witki z drzewa, czy coś innego? Podejrzewam też, że pewnie bardziej piekło po rózdze niż po pasku, prawda? Wydaje mi się, że rózga lub trzcinka jakby "żądlą" skórę, no nie?



Badboy - Pt wrz 16, 2005 3:45 pm
Co do studiów, to nie uczyłem się w rodzinnym mieście, więc siłą rzeczy rodzice stracili kontrolę nad tym co robię. Nowe miasto, nowi koledzy, imprezy, itd.
Zachłysnąłem się wolnością i jak wielu studentom się zdarza, nauka poszła w las. Przez pierwsze dwa lata jeszcze od czasu do czasu, gdy sytuacja stawała się podbramkowa, stawałem na wysokości zadania i udawało mi się wcześniej czy później wszystko zaliczyć.
Po drugim roku, uznałem się za starego wyjadacza i jako zaprawiony w kolokwialnych bojach bohater położyłem lagę na naukę, aż w końcu przedobrzyłem.
Nie zaliczyłem zimowej sesji i mimo usilnych starań w dziekanacie skierowano mnie na powtarzanie roku. Nie wchodząc w szczegóły, studia musiały trochę się wydłużyć, ja zacząłem pracować bo wywalili mnie z akademika, a moi starzy żyli nadal w błogiej nieświadomości.
Tak minęło kilka miesiecy aż w końcu moja niezbyt szybka alma mater wysłała mi rozliczenie za akademik, niestety na adres starych. Samą wyprowadzkę daloby sie jeszcze jakoś wytłumaczyć, ale podali równiez jej powód wraz z decyzją dziekana.
cdn.



Badboy - Pt wrz 16, 2005 4:06 pm
Przyszedł weekend i ja, w błogiej nieświadomości pojechałem do domu, udajac jak zwykle studenta. Moi rodzice poczatkowo udawali, wypytywali nawet o sprawy na uczelni, aż w końcu wydało się że o wszystkim wiedzą. Przeprowadzili ze mną poważną rozmowę. Zaufalismy ci jak dorosłemu człowiekowi, a zachowujesz się jak dziecko, itd.
Skoro zachowujesz się jak dziecko, to będziesz tak traktowany, bo musisz zostać ukarany.
Kazali mi pójść do swojego pokoju i czekac aż mnie zawołają. To trawło z godzinę. W końcu przyszedł ojciec i powiedział, że mam przygotować się do kary, bo dostanę lanie.
Nie mogłem uwierzyć, że ja 22 letni facet mam zostać tak potraktowany. Jednak stanowczość ojca i doświadczenia z przeszłości kazały mi się poddać. Wiedziałem, że wszelkie sprzeciwy skończą się jeszcze wiekszymi wcirami.
Przygotowałem pas, wojskowy, gruby i zużyty, którym zazwyczaj wymierzano mi karę i ruszyłem do salonu. Stół był już przygotowany, ojciec czekał. Podałem mu pas a on położył go na blacie stołu i kazał mi się rozebrać. Zdjąłem koszulkę, spodnie i skarpety. Gdy zostałem w samych boxerkach okazało się, że mam się rozebrać do naga.
Wykonałem polecenie, a ojciec wskazał reką stół. Podszedłem, pochyliłem się dotykajać brzuchem i brodą zimnego, drewnianego baltu. Rozstawiłem nogi szeroko i chwyciłem rpgi stołu. Zaczeło się. Pas poszedł w ruch, z kazdym kolejnym razem ból był coraz trudniejszy do wytrzymania. Dostałem chyba z 30 pasów, po czym ojciec kazał mi wstać i usiąść na taborecie na srodku pokoju. Wyszedł do łazienki i po chwili wrócił z elektryczną maszynką do włosów.
Spojrzałem z przerażeniem i mon zdarzyłem cokolwiek powiedzieć, juz trzymał mnie za włosy, mówiac że skończy z tym moim buntem. Moje długie włosy spadały na dywan, siedziałem jak wryty. Po chwili zacząłem protestować i wyrywać się. Ojciec powiedział, że i tak zrobi co zechce, a ja mogę jedynie dostać kolejne wciry za stwiany opór. Po części beznadziejny, bo prawie pół mojej głowy było już lyse.
cdn.



Badboy - Pt wrz 16, 2005 4:20 pm
Pozwoliłem by dokończył dzieła. W miedzyczasie moja matka wzięłą moje najlepsze spodnie i obcieła je tak a potem starannie obszyła na maszynie. Gdy ojciec skończył, usłyszałem że mali, niegrzeczni chłopcy chodzą w krótkich spodenkach. Ojciec podał mi moje ex-kultowe spodnie. Widząc ogrom zniszczenia, posłusznie założyłem je i o zgrozo stwierdziłem że siegają zaledwie do połowy uda. Byłem zrospaczony, cały mój image legł w gruzach, nie dość że byłem łysy jak skin, to jeszcze te spodnie.
Ojciec powiedzał,że od dziś aż do początku kolejnego semestru nie wolno mi chodzic w długich spodniach. A moja mama realizując się w powołaniu krawcowej dokładnie przejrzała moją szafę i wszystkie napotkane nogawki adekwatnie skróciła. Czułem się okropnie, co powiedzą moi znajomi gdy mnie zobaczą? ojciec oznajmił, że od dziś wezmę się do nauki, nadrobię zaległości i od pażdziernika powtorzę rok z tym że co mieśiac będę meldował o swoich naukowych sukcesach. Puki co wakacje spędzę na nauce a on mnie bedzie starannie odpytywał. Też jest prawnikiem i za każde neidociagnięcie czeka mnie kara w postaci lania pasem.
Poczym kazał mi wrócić na stół i odebrać kolejną karę ku przestrodze. Kolejne wciry, mój tyłek był prawie siny. Ojciec powiedział, że za to że ich oszukałem bedę dostawał tak samo przez miesiać co trzy dni wieczorem.
Tak się stało i pomogło. Przynajmniej do końca studiów byłem już pilnym studentem.
cdn



Badboy - Pt wrz 16, 2005 4:36 pm
A co do trzcinek czy rózg.

W polskich warunkach prawdziwy ratanowy cane (ang) jest praktycznie nie osiągalny. Zostają młode gałazki a w moim przypadku wierzbowe witki. Przygotowując rózgę musiałem znaleść odpowiednią gałązke. Srednica około 0,5 cm, gietka (ani nie wiotka i nie za twarda, bo pierwsza jest poprostu za słaba a druga się złamiew), po wycieciu rózgi musiałem usunąć skórke i ewentualne boczne odgałęzienia wraz z węzłami tak aby powstał prosty, spreżysty kij. CZasem musiałem je (zazwyczaj robiłem kilka, gdyby ojcu się nie spodobała ta pierwsza lub gdyby ja na mnie złamał) moczyć w wodzie z solą. Staja się przez to cieższe, no i sól też daje się we znaki na gołych posladkach. lanie odbierałem w różny sposób. Albo na goło albo na spodnie, ze względu an letnią porę były to cieńkie krótkie spodenki. czasem ojciec bił specjelnie poniżej połowy uda tak, że ślady były potem wyraźnie widoczne poniżej końca nogawek. Z resztą sam obciach na campingu gdy ja i on szlismy w ustronne miejsce razem z rózgą a potem wracaliśmy i ja szedłem nieco sztywno z pregami na udach. Do lania albo musiałem się pochylić i złapać za podudzia rekami lub (często w przypadku wiekszej ilości razów) przekładałe się przez jakieś leżące drzewo, ławkę, czy co akurat było pod reką.
Trzcinka powoduje zupełnie inne wrażenie niż pasek. Pas z natury jest szerszy, a więc uderzenie rozkłada się na większej powierzchni i powstaje poprostu siniak. Trzcinka powoduje powstanie piekącej pręgi, a mocno lub nieodpowiednio uzyta może przeciąć skórę. Uderzenie rozkład się na nie porównywalnie mniejszej powierzchni.



Badboy - Pt wrz 16, 2005 4:43 pm
Dość dodać że jedno z takich przypomonajacych lań dostałem u dziadków podczas rodzinnej imprezy.




Ag@ - N paź 16, 2005 10:43 pm
Mnie karze tylko i wyłącznie mama. Chociaż nie lubie dostawać lania lubie oglądać jak ktoś dostaje. U mnie odbywa sie to bez żadnych zapowiedzi poprostu matka moja sciąga pasa jak ma go przy sobie albo idzie do szafy i wybiera i leje mnie głównie w tyłek bez żdnych ceregili typu kładz sie czy rozbierz.
  • ksiazka Telefoniczna on line prywatnych abonentów
  • hama cp 827
  • program do zmniejszania rozmiaru mp3
  • tablo xviii
  • zloty opak
  • najtrudniejsze dyktanda
  • Teksturmod By Damiansvw Download
  • list motywacyjny wzór dla szkół
  • wyszukaj wwwgabriel 158pnpl
  • wszystko o australii i oceanii






  • Formularz

    POst

    Post*

    **Add some explanations if needed